Kazik był dziś na kontrolnych badaniach u babci Basi. Zachwycony jakością usług lekarskich babci postanowił być bardzo grzeczny (chyba dalatego, że babcia Basia nie nosi kitla :)
Motyla noga!! Ważę już 4,1 kg!!
Coooo?
To niemożliwe! Ale urosłeś!
Matka się cieszy, że utuczyła synka.
wtorek, 9 marca 2010
Udało się złapać chwilę, w której Kazimierz nie je, nie śpi i nie ryczy.... a takie zdarzają się baaardzo rzadko:)
Tako rzecze król Julian!
Proszę się nie śmiać, ten zez to podobno tylko w pierwszych miesiącach...